Przejdź do treści

Pyłowe Księżyce Ziemi – co to takiego?

Krótką odpowiedź daje Konrad Rudnicki w podręczniku szkolnym Astronomia WSiP Warszawa 1976:

Oprócz dobrze wszystkim znanego Księżyca, wokół Ziemi krążą również dwa obłoki pyłowe zwane pyłowymi satelitami Ziemi lub (od nazwiska odkrywcy – krakowskiego astronoma) księżycami Kordylewskiego. Oba mają ten sam okres obiegu i poruszają się po takiej samej jak Księżyc orbicie w stałych – w przybliżeniu – odległościach od niego.

CO TO JEST – Księżyce Kordylewskiego

Źródło: YouTube – AstroChillout

Multimedialna Encyklopedia Powszechna FOGRA 1999 zawiera hasło:

Księżyce Kordylewskiego, księżyce pyłowe Ziemi, obłoki pyłowo-gazowe powstałe jako zagęszczenia materii międzyplanetarnej w punktach libracyjnych układu Ziemia-Księżyc, ich istnienie, przewidywane od XIX w., potwierdził w 1961 krakowski astronom K.Kordylewski, obserwując słabe lokalne pojaśnienie tła nieba w miejscach odpowiadających położeniu punktów libracyjnych, pochodzące od rozproszonego światła słonecznego na zagęszczeniach pyłu. Wynik ten znalazł potwierdzenie w badaniach przeprowadzonych z użyciem sond kosmicznych.

Poradnik miłośnika astronomii PWN Warszawa 1976 podaje:

Pyłowe księżyce Ziemi. W roku 1961 polski uczony Kazimierz Kordylewski odkrył dwa obłoki pyłowe będące swoistymi satelitami Ziemi. Znajdują się one podobnie jak grupa planetoid Trojańczyków w tzw. punktach libracyjnych Lagrange’a L4 i L5Punkty te tworzą wierzchołki trójkątów równobocznych, których boki są równe promieniowi orbity Księżyca. Pyłowe obłoki libracyjne są wyjątkowo trudne do obserwacji ze względu na swoją bardzo małą jasność powierzchniową. Mimo to, w roku 1964 amerykański astronom J.W.Simpson w wysokogórskim Obserwatorium Locksley (St.Zjedn.), a następnie i inni potwierdzili odkrycie polskiego uczonego i stwierdzili, że rozmiary obłoków są porównywalne z rozmiarami Ziemi, ale masa ich jest około 6·1020 mniejsza od masy Ziemi, tj. wynosi zaledwie około 10.000 kg. Gęstość obłoków jest bardzo mała: średnio w 1 km3 znajduje się pyłek o masie 2·10-5 g. Księżyce pyłowe wykazują fazy podobne do Księżyca. Obłok, który porusza się przed Księżycem ma największą jasność dwa dni po pierwszej kwadrze, drugi obłok natomiast dwa dni przed ostatnią kwadrą. Prawdopodobnie przestrzeń w pobliżu punktów libracyjnych stanowi jakby grawitacyjną pułapkę, w której poszczególne pyłki przebywają przez pewien czas, a następnie opuszczają ją i w ich miejsce są schwytywane nowe cząstki materii.

W wywiadzie opublikowanym w Kurierze Polskim 30.10.1976 Kazimierz Kordylewski odpowiada na pytania:

Czy nad naszymi głowami krążą dwa pyłowe księżyce i jeden normalny czy też 120 miliardów księżyców?

– Każdy z pyłków, składających się na owe obłoki, ma swoją indywidualną orbitę okołoziemską, nieco odmienną od sąsiada. To spełnia warunki pozwalające nazwać go księżycem, bez względu na rozmiary. Patrząc z drugiej strony, można porównać pyłki do atomów tworzących jakiś przedmiot, który jednak w naszym odczuciu jest optyczną całością. 

Część astronomów kwestionuje prawidłowość użycia nazwy „księżyc” nie tylko w stosunku do poszczególnych pyłków, ale nawet do pyłowych obiektów…

– Dla mnie księżyc to ciało regularnie okrążające Ziemię, którego orbitę można przewidzieć. Pyłowe obłoki nie są obiektem posiadającym ściśle określony, niezmienny kształt, którego średnicę można by dokładnie wymierzyć lub podać jego gęstość wewnętrzną. Co wiecej, dwa razy w miesiącu obłoki są bardziej skondensowane, ale nawet takie „coś” regularnie pulsujące, też można nazwać księżycem. 

Jakie ilości pyłu krążą w jednym Pyłowym Księżycu?

– Zgodnie z moimi obliczeniami, potwierdzonymi obserwacją sztucznego satelity OSO-6, średnica każdego z Pyłowych Księżyców wielokrotnie przekracza średnicę Ziemi i wynosi około 50.000 km. Pyłki dzieli od siebie średnio odległość jednego kilometra, co pozwala mi szacować ich liczbę w jednym Pyłowym Księżycu na 60 miliardów sztuk. Gdyby zebrać je w jednym miejscu i zważyć, sądzę że ciężar Pyłowego Obłoku równy jest ciężarowi Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Warto pamiętać, że sam odkrywca podczas „Wieczoru Wawelskiego” w grudniu 1974 roku powiedział, że chce aby Pyłowe Księżyce Ziemi nosiły nazwę Księżyców Polskich.

Opracowanie na temat Księżyców Pyłowych autorstwa Jadwigi Kordylewskiej – żony Kazimierza